Teatr Telewizji TVP

DEF

Daily Soup

Daily Soup

Sztuka w oryginalny sposób pokazuje codzienność współczesnej trzypokoleniowej rodziny. Codzienność, na jaką składają się wspólne obiady, rozmowy, większe i mniejsze kłótnie, telewizyjne seriale. Skojarzenie z serialem nie jest przypadkowe. Już sam tytuł. „Daily Soup” brzmi prawie jak daily soap – opera mydlana.

Telenowelę oglądają Babka (Danuta Szafarska) i matka (Halina Skoczyńska). Czas odmierzają według emisji kolejnego odcinka i w ten sposób choć na chwilę odrywają się od własnego, monotonnego życia. Ojciec (Janusz Gajos) próbuje odnaleźć w domu chwilę wytchnienia. Córkę (Anna Grycewicz) uwierają relacje z rodzicami. Ma za to bliski kontakt z Babką i tylko przed nią potrafi się otworzyć. Pod zewnętrzną warstwą bezpiecznej „codzienności” kryją się niewyjaśnione sprawy z przeszłości, wzajemne pretensje, trudne relacje rodzinne.

Spektakl otrzymał Feliksa Warszawskiego (2007) w kategorii „najlepsza drugoplanowa rola kobieca” dla Danuty Szaflarskiej za rolę Babki.

Prapremiera w Teatrze Narodowym w Warszawie, Scena przy Wierzbowej – 26 maja 2007 r.

Reżyseria - Małgorzata Bogajewska
Scenografia - Maciej Chojnacki
Muzyka - Paweł Czepułkowski, Michał Litwiniec
Opracowanie muzyczne - Rafał Kowalczyk

Obsada: Halina Skoczyńska (Matka), Janusz Gajos (Ojciec),  Anna Grycewicz (Córka), Danuta Szaflarska (Babka)

Koprodukcja spektaklu:
Narodowy Instytut Audiowizualny

ZOBACZ SERWIS SPECJALNY SPEKTAKLU

Dalej niż na wakacje

Dalej niż na wakacje

W utworach dla dzieci rzadko pojawia się temat śmierci, nieuchronnego odchodzenia osób najbliższych, najbardziej kochanych. Ten spektakl w sposób czytelny, subtelny i mądry pokazuje drogi, którymi dziecko dochodzi do zrozumienia nieodwracalnych praw natury, jednocześnie ukazując bezradność dorosłych, najczęściej nie umiejących wytłumaczyć parolatkowi tego, co się stało, co to znaczy odejść na zawsze, wyjechać "dalej niż na wakacje".

Pięcioletnia Ula wychowuje się w kochającej rodzinie, ale tylko Babcia ma dla niej zawsze czas, uśmiech i cierpliwość. Tata jest marynarzem, całymi miesiącami nie ma go w domu. Mama lekarka wpada na chwilę i pędzi do szpitala, do swoich pacjentów. Ula wszystko robi wspólnie z Babcią. Razem karmią łabędzie w parku i bawią się w ciuciubabkę. Lepią pierogi i figurki z plasteliny. Babcia szyje Uli strój na bal przebierańców i pomaga odpisać na list tatusia. Opowiada wnuczce, jakie figle płatała mamusia, gdy była mała, i w ogóle wymyśla fantastyczne historie. Mała dziewczynka i leciwa, schorowana pani rozumieją się doskonale. Tego dnia w trakcie zabawy Babcia źle się poczuła. Prosi o lekarstwo, nie może wstać z fotela o własnych siłach. Ula telefonuje do mamusi, karetka zjawia się błyskawicznie. Dziewczynka z niepokojem myśli o Babci, która musi pozostać w szpitalu, ale zapomina o zmartwieniach, gdy z rejsu wraca tatuś. W nocy Ula podsłuchuje rozmowę rodziców, którzy planują posłanie małej do przedszkola. Tata próbuje oswoić córkę z tą perspektywą, ale Ula stanowczo się sprzeciwia. Powinna być w domu, gdy wróci Babcia, aby się nią opiekować. Rzeczywiście, Babcia i wnuczka znów są razem. Oglądają albumy ze starymi fotografiami pełnymi osób, których już nie ma. Rozmawiają o wspólnych wakacjach.

Któregoś dnia w trakcie wizyty u wujostwa mamusia nagle wybiega. Ciocia opowiada historyjkę o pilnym wezwaniu do szpitala, jednak Ula wie, że to nieprawda. Czuje, że stało się coś niedobrego.

Dama od Maxima

Dama od Maxima

Jeśli dwie postaci sceniczne nie powinny się spotkać, to autor natychmiast powinien takie spotkanie zaaranżować, twierdził klasyk gatunku, Georges Feydeau (1862-1921). "Dama od Maxima"(1899), jedna z najlepszych jego fars, jest koronnym dowodem słuszności tych słów. Feydeau, obok Labiche'a, najpopularniejszy i najpłodniejszy twórca repertuaru paryskich teatrów bulwarowych, nader zręcznie posługiwał się kalamburami, dowcipem słownym i sytuacyjnym, nieustającym qui pro quo. Kilkoma zdecydowanymi kreskami szkicował wyraziste postaci, tworzył sytuacje zawiłe i absurdalne, za to nieodparcie komiczne. Jak zauważył historyk dramatu: "Ekspresyjną aurę tego świata ucieczek i pogoni, zdrad i pojednań, łóżek i szaf, umownych konwencji i zaskakujących niespodzianek fabularnych, abstrakcyjności pomysłów i konkretności mechanizmów psychicznych, można streścić słowami jednej postaci z "Damy od Maxima"- Mój Boże! Wydaje mi się, że żegluję wewnątrz rebusu!" Farsa Feydeau w przeróbce Antoniego Marianowicza, satyryka i tłumacza librett wielu popularnych musicali ("Madame Sans-Gasanas", "Majcher Lady", "Machiavelli") w telewizyjnej inscenizacji Janusza Józefowicza zyskała świetną obsadę, rozmach realizacyjny i dowcipną interpretację. Reżyserowi i choreografowi widowiska udało się tchnąć w stary wodewilnowego ducha, dzięki czemu wdzięk i humor "Damy od Maxima" stały się bardziej wyraziste dla dzisiejszego widza.

Doktor Petypon budzi się rankiem nie we własnym łóżku, lecz pod kanapą, w salonie. Ślady nocnej hulanki są oczywiste. Nieszczęśnik niczego nie pamięta, w głowie mu huczy, przed oczami wirują strzępy wspomnień szampańskiej zabawy w "Maximie". Zaniepokojona małżonka zasięga porady lekarskiej u przyjaciela domu i pędzi parzyć ziółka. Z sypialni doktorostwa wyłania się Lulu, gwiazdka od "Maxima", owinięta od niechcenia prześcieradłem. Przerażony Petypon,"poważny członek społeczeństwa", dla uniknięcia skandalu chce czym prędzej odprawić panienkę, oferując jej za noc 40 franków - tyle ile sam bierze za wizytę - ale Lulu nie przychodzi przecież do chorych. Prosi o nową suknię, bo jej własną zabrała żona doktora, przekonana, że porzuconą w salonie kreację przysłała jej krawcowa do przymiarki. Pan Petypon dokonuje cudów, aby jego ukochana Gabriela i półnaga Lulu się nie spotkały. Przyjaciel Mongicourt biegnie kupić nową sukienkę, pani domu udaje się na zebranie Towarzystwa Spirytystycznego.

Pech chce, że w tym czasie u państwa Petypon pojawia się od dawna nie widziany stryj, który bierze Lulu za żonę doktora. Jest oczarowany rzekomą panią Petypon, zwłaszcza że mówiono mu, iż jego bratanek poślubił jakieś straszydło. Niemłody, ale dziarski Generał już cieszy się na myśl, jak ta zachwycająca istota zrewolucjonizuje środowisko poczciwych prowincjuszy, zamierza bowiem zaprosić do swej wiejskiej posiadłości bratanka z małżonką. Generał wydaje za mąż swoją adoptowaną córkę i ma nadzieję, że doktorowa w czasie uroczystości zastąpi dziewczynie matkę. Lulu przystaje na to z wielką ochotą, choć jej entuzjazm nieco słabnie, gdy dowiaduje się, że narzeczonym panienki jest porucznik Corignon, skądinąd doskonale jej znany. Tak rozpoczyna się szereg zabawnych i szalonych zdarzeń, pomyłek i perypetii.

Damy i huzary, reż. K. Janda

Damy i huzary, reż. K. Janda

Spektakl przygotowany przez Krystynę Jandę to oryginalna inscenizacja fredrowskiej komedii w Teatrze TV po ponad 40 latach. Cztery dekady temu powstało słynne przedstawienie telewizyjne tej komedii w reżyserii Olgi Lipińskiej. Dzisiaj reżyserii podjęła się Krystyna Janda, według własnego scenariusza telewizyjnego, w naturalnych wnętrzach i plenerach dworu szlacheckiego w Brześcach. Zaprosiła do współpracy wspaniałych polskich aktorów wielu pokoleń i wybitnych twórców: m.in.scenografa Macieja Marię Putowskiego, autorkę kostiumów Dorotę Kołodyńska, autora zdjęć Piotra Wojtowicza.

Akcja sztuki toczy się w domu Majora na wsi. Wczasuje on tutaj z grupą przyjaciół – huzarów. Odpoczynek w sielskim ustroniu umilają im polowania i gra w szachy. Dopiero co wyprawiono z dworku „ostatnią białogłowę”.

Kawalerski błogostan nie trwa jednak długo. Majora odwiedzają bowiem trzy siostry razem ze „świtą”, bynajmniej nie złożoną z mężczyzn. Żołnierski honor nakazuje godnie przyjąć niewiasty. „Huzary” dwoją się i troją, jednak ich wysiłki odnoszą skutki zgoła przeciwne do zamierzonych.  Tymczasem damy, niezrażone nieokrzesaniem swych gospodarzy, postanawiają wprowadzić w życie swoje plany, dotyczące ożenku Majora.

Autor:
Aleksander Fredro
Reżyseria i adaptacja:
Krystyna Janda
Zdjęcia:
Piotr Wojtowicz
Scenografia:
Maciej Maria Putowski
Kostiumy: Dorota Kołodyńska
Kostiumy wojskowe:
Andrzej Szenajch
Dźwięk:
Wacław Pilkowski, Marcin Kijo
Montaż:
Milenia Fiedler

Obsada
: Andrzej Grabowski (Major), Sławomir Orzechowski (Rotmistrz), Grzegorz Małecki (Edmund, porucznik pułku huzarów), Ignacy Gogolewski (Kapelan), Krystyna Janda (Pani Orgonowa), Iza Kuna (Pani Dyndalska), Katarzyna Gniewkowska (Panna Aniela), Małgorzata Kocik (Zofia, córka pani Orgonowej), Henryk Niebudek (Grzegorz), Mirosław Kropielnicki (Rembo), Justyna Schneider (Fruzia), Agata Skórska (Zuzia), Dominika Majewska (Józia)

Damy i huzary, reż. O. Lipińska

Damy i huzary, reż. O. Lipińska

Inscenizacja „Dam i huzarów” w reżyserii Olgi Lipińskiej jest uznawana za jedno z najlepszych przedstawień Fredrowskich w dziejach Teatru Telewizji. Widowiskowo zrealizowany spektakl, okraszony znakomitymi kreacjami aktorskimi zapisał się w pamięci widzów na trwałe.

Bronisław Pawlik – po Stefanie Jaraczu, Janie Kurnakowiczu i Jacku Woszczerowiczu – zagrał Rotmistrza „na miarę swoich wielkich poprzedników – uznali recenzenci po premierze.

Dawne grzechy

Dawne grzechy

W cyklu Teatr TV na żywo 25 listopada 2013 r. proponujemy specjalny wieczór z „Kobrą”. Projekt ten odwołuje się do najlepszych tradycji telewizyjnego teatru sensacji „spod znaku węża” i jest przygotowany jako oryginalny spektakl, zagrany w studiu telewizyjnym z udziałem publiczności.

Ta czteroosobowa sztuka pełna jest zaskakujących zwrotów akcji, trzyma w napięciu, a z drugiej strony niepozbawiona jest literackiego dystansu i zabawy z widzem. Dwaj mało znaczący londyńscy gangsterzy – George i Lennie – postanawiają radykalnie odmienić swoje życie. W tym celu porywają jedyną córkę bogatego przedsiębiorcy Chamberlaina – Charlotte. Bogaty tatuś otrzymuje ofertę odzyskania córki za znaczną sumę pieniędzy.

Wszystko zdaje się iść zgodnie z planem do momentu, kiedy dziewczyna przekonuje Lenniego (którego, podobnie jak bohatera powieści Steinbecka „Myszy i ludzie” o tym samym imieniu, cechuje pewna umysłowa ociężałość), aby pomógł jej uciec. Uwolnienie Charlotte rozpoczyna ciąg zaskakujących zdarzeń, w których nikt nie jest tym, kim się wydawał być do tej pory.

Gra jest emocjonująca do samego, absolutnie nieprzewidywalnego końca. Duże tempo akcji utworu i zmieniające się „pozycje” bohaterów utrzymują widza w stałym skupieniu. Autor zręcznie zbija z tropu i zaskakuje nas śmiałymi rozwiązaniami dramaturgicznymi.

Autor: Roger Mortimer Smith
Przekład: Bogusława Plisz-Góral
Reżyseria: Krzysztof Lang
Scenografia: Anna Wunderlich
Kostiumy: Dorota Kołodyńska
Realizacja TV: Krzysztof Buchowicz

Obsada: Tomasz Karolak (Lennie), Adam Woronowicz (George), Kamilla Baar (Charlotte), Jan Frycz (Crichton)

AKTORZY ZAPRASZAJĄ NA SPEKTAKL
TOMASZ KAROLAK O ROLI LENNIEGO

Definitywny upadek prezesa

Definitywny upadek prezesa

Dwaj Starsi Panowie usiłują rozwikłać zagadkę tajemniczej śmierci prezesa ZUPEX-u i zniknięcia rencisty Nierdzieżki, ostatniego interesanta prezesa. Drobiazgowe śledztwo prowadzi do rekonstrukcji niezwykłych wydarzeń. Rencista Nierdzieżko, dawny pracownik ZUPEX-u, „opiekun” kurtyzany Oriany Gwizdoń, zaoferował prezesowi dziwną usługę – załatwienie dowolnej sprawy w niebie, a na dowód swych możliwości zapowiedział swe rychłe wniebowstąpienie.

Ku zaskoczeniu samego Nierdzieżki owa chwila wniebowstąpienia nadeszła w trakcie audiencji u prezesa. Widok grawitującego Nierdzieżki spowodował nieszczęśliwe wypadnięcie prezesa przez okno.

Reżyseria
: Jeremi Przybora
Realizacja TV: Alicja Ślężańska

Obsada: Jerzy Wasowski (pan A), Jeremi Przybora (pan B), Bohdana Majda (sekretarka), Wiesław Gołas (starszy portier Ogiński),Jan Kociniak (naczelnik Bidelec), Małgorzata Niemirska (Oriana Gwizdoń, uczona kurtyzana), Jarema Stępowski (Nierdzieżko, rencista) Mieczysław Pawlikowski (prezes Bardzioch)

Czas 47 min

Derby w pałacu

Derby w pałacu

Ta groteskowa komedia serio miała swoją prapremierę w lipcu 1966 na scenie Teatru Polskiego w Warszawie. Była towtedy sztuka współczesna, mocnym satyrycznym ostrzem godząca w kruchą fasadę socjalistycznego porządku.Po premierze bardzo dużo pisano, umieszczając sztukę, w szeregu utworów"o lepszym Rzeczypospolitej urządzeniu",porównując ją do"Wesela","Zemsty", twórczości Gombrowicza i Witkacego. Odnajdywano w niej tę samą przenikliwązdolność odsłaniania narodowych kompleksów, wad, słabości, portretowania współczesnych zachowań i formułowania,może niewygodnych, ale istotnych dla wszystkich pytań. Syn byłego stangreta został dyrektorem majątku pracodawcówojca, majątku przejętego po wojnie przez PGR. W budynkach gospodarczych prowadzi wzorową i dewizowo dochodowąhodowlę koni wierzchowych, a w hrabiowskim pałacu urządził muzeum. Zgromadził tam wszystkie pamiątki świetnościminionych czasów i rodzinne precjoza familii Dembopolskich. Miejscowy sekretarz partii ma inny pomysł na wykorzystaniekoni i pałacu. I tu rozpoczyna się pierwszy konflikt: nowego i starego, sentymentalizmu i przywiązania do przeszłości zkoniunkturalnym, merkantylnym kalkulowaniem; wartości głębszych i trwalszych z doraźnością. Problemy skomplikują sięznacznie, gdy na scenie pojawi się sam hrabia pragnący spocząć po śmierci w pałacowym ogrodzie, wyrachowanastażystka, romantyczny wachmistrz i pracownicy tajnego urzędu w malarskich uniformach. A także, jak to w grotesce,nieoczekiwanie dla wszystkich - Czarna Dama z portretu.Ćwierć wieku temu Stefan Treugutt pisał:"To sztuka nie o karabelach, nie o dewizach, nie o sporach o władzę nawłasnym podwórku, to sztuka o naszej własnej świadomości, o kłopotliwościach przymierzania terminu zbiorowego -Polska - do naszych prywatnych aspiracji, ambicji, pomysłów, marzeń, do własnych metryk i kart personalnych, które byśmychcieli wypisać własnym dzieciom...".

Diabelski patrol

Diabelski patrol

Animowana czołówka przypomina znaną historię uprowadzenia przez diabły mistrza Twardowskiego, praprzodka małego Mikołaja. Trzysta lat później historia omal się powtarza.

Dwa diabły wysłane na ziemię próbują odzyskać magiczny kajet, który trafił w ręce Mikołaja Twardowskiego, ucznia klasy siódmej. Zjawiają się w jego domu, przed mamą udają wyczekiwanych hydraulików. Przebierają się we współczesne stroje, ukrywają diable ogony. Zjadają parę stron słownika wyrazów obcych, by tym prostym sposobem nauczyć się najpotrzebniejszych w dzisiejszych czasach słów, i podążają za Mikołajem krok w krok. Są gotowe na wszystko, byle zdobyć kajet zawierający straszliwe zaklęcia, niebezpieczne dla wszystkich diabłów.

Chłopiec, nieświadom czarodziejskiej mocy, jaka staje się jego udziałem za sprawą magicznego rekwizytu, przeżywa niesamowite historie jako czarodziej mimo woli. Wreszcie zgadza się oddać cudowny kajet, jeśli Dusiołek i Rokita wypełnią trzy postawione przez niego warunki. Diabelski patrol rusza do dzieła, wywołując nową lawinę komicznych zdarzeń.

Diabelskie nasienie

Diabelskie nasienie

Rzecz dzieje się pod koniec wieku XVIII, w dobie oświecenia. Władze prowincjonalnego, bałkańskiego miasteczka postanowiły rozwiązać narastające niepokoje społeczne, urządzając spektakularne polowanie na czarownice. Sposób sprawdzony, skuteczny i gdyby nie nadmierne apetyty urzędników, plan zapewne byłby się udał. Ale broniąc się przed urojonym diabłem, ściągnięto na pomoc prawdziwego.

To w telegraficznym skrócie treść sztuki Ivo Bresana (ur.1936), najczęściej wystawianego dramatopisarza chorwackiego, ongiś profesora uniwersytetu w Szybeniku (1960-83), później dyrektora artystycznego tutejszego teatru i Międzynarodowego Festiwalu Dziecięcego w tym mieście. Autor głośnego "Przedstawienia Hamleta we wsi Głucha Dolna" (telewizyjna inscenizacja Olgi Lipińskiej została włączona do Złotej Setki Teatru TV),"Uroczystej kolacji w przedsiębiorstwie pogrzebowym","Elektrowni wodnej w Suchym Dole","Szatana na wydziale filozoficznym" - nazywa swe dramaty tragigroteskami. Rzecz jednak - jak zauważa znawca jego twórczości - "w szczególnym pojmowaniu zarówno tragedii, jak i komedii. Jesteśmy świadkami tragedii, w których nie dochodzi do katharsis; z drugiej zaś strony - komedii, w których brak efekt uśmiechu. Albo też, nawet jeśli się roześmiejemy, bardzo szybko poczujemy, jak nam tenśmiech lodowacieje na wargach. Pozostają przygnębienie i pustka, i uczucie utraconej etyki". Te słowa można z powodzeniem odnieść do "sztuki w ośmiu obrazach", w oryginale noszącej tytuł "Ledeno sjeme". Obserwując, jak etyka zamienia się w politykę czy politykierstwo, a wzniosłe idee zostają zanegowane i wykpione, jak ci, którym powierzono "rząd dusz", dla własnych, małych interesów i uciech nie stronią od manipulacji, rozpalania najniższych ludzkich instynktów, okrucieństwa i zbrodni - pomimo historycznego kostiumu widzimy naszą nagą rzeczywistość.

Chorwacki dramatopisarz odsłania także inną perspektywę. Wskazuje może największe zagrożenie dla współczesnego człowieka, który wierząc w oświecenie, wiedzę, postęp, wszechmoc rozumu - dał się nabrać na najsprytniejszą diabelską sztuczkę. Jak mówi jeden z bohaterów do wcielonego diabła - "najgroźniejsza pułapka, jaką waszmość zastawia, to kłamstwo, że pana w ogóle nie ma". Namiestnik zagrzebko-kriżewackiej prowincji Juriszić wzywa najważniejsze osobistości z ratusza, by przekazać im rozkaz Wielkorządcy o wznowieniu inkwizycji. Kapitanowi straży miejskiej poleca znaleźć pojedynczy przypadek, od którego wszystko się zacznie. Osobiście proponuje kazus Małgorzaty Kuljanki, młodej żony starego, bogatego złotnika, która przepadła gdzieś na pięć miesięcy i nagle się odnalazła, z nie wiadomo czyim dzieckiem. Tona milę pachnie zjawiskami nadprzyrodzonymi. Kapitan Koller próbuje tłumaczyć, że zna sprawę, chodziło o zwykłe swary małżeńskie, a także o zawiść niewieścią i męską zazdrość,że powabna Małgorzata jednym panom okazuje względy większe niż innym.

ABC

Aż chce się żyć

Aż chce się żyć

Sztuka Anny Adamowicz-Kędzierskiej w reżyserii Izabelli Cywińskiej. Spektakl z 2000 roku.

(A)pollonia, cz. 2

(A)pollonia, cz. 2

Słynny spektakl Krzysztofa Warlikowskiego przygotowany dla Teatru Nowego w Warszawie.

(A)pollonia, cz. 1

(A)pollonia, cz. 1

Słynny spektakl Krzysztofa Warlikowskiego przygotowany dla Teatru Nowego w Warszawie.

POKAŻ WIĘCEJ

DEF

Dzieje grzechu

Dzieje grzechu

Dokonana przez Radosława Paczochę adaptacja powieści Stefana Żeromskiego. Rejestracja wyreżyserowanego przez Michała Kotańskiego spektaklu Teatru im. S. Żeromskiego w Kielcach.

Dom kobiet, reż. W. Saniewski

Dom kobiet, reż. W. Saniewski

Sztuka Zofii Nałkowskiej w reżyserii i adaptacji Wiesława Saniewskiego. Premiera 7 marca 2016 w TVP1.

Damy i huzary, reż. K. Janda

Damy i huzary, reż. K. Janda

Jedna z najsłynniejszych komedii Aleksandra Fredry w reżyserii i adaptacji Krystyny Jandy.

POKAŻ WIĘCEJ

GHI

Goła Baba

Goła Baba

Autorski monodram Joanny Szczepkowskiej.

Gdzie ty idziesz, dziewczynko?

Gdzie ty idziesz, dziewczynko?

Rejestracja widowiska zrealizowanego w Muzeum Powstania Warszawskiego z bezpośrednim udziałem publiczności.

Hamlet, reż. G. Doran

Hamlet, reż. G. Doran

Telewizyjna wersja przedstawienia, które miało premierę w Royal Shakespeare Company w 2008 roku w reżyserii Gregory Dorana. Premiera w BBC w 2009 roku.

POKAŻ WIĘCEJ

JKL

Król Edyp, reż. G. Holoubek

Król Edyp, reż. G. Holoubek

Klasyczna tragedia Sofoklesa w reżyserii Gustawa Holoubka. Spektakl miał premierę w marcu 2004 roku w Teatrze Ateneum im. Stefana Jaracza w Warszawie. Premiera telewizyjna odbyła się w grudniu 2005 roku.

Ludzie i anioły

Ludzie i anioły

Sztuka współczesnego rosyjskiego satyryka i scenarzysty Wiktora Szenderowicza w reżyserii Wojciecha Adamczyka. Spektakl Teatru Współczesnego w Warszawie. Premiera na żywo 18 kwietnia 2016 roku.

Koronacja

Koronacja

Sztuka Marka Modzelewskiego w reżyserii Sebastiana Chondrokostasa. Spektakl z 2015 roku zrealizowany w ramach projektu Teatroteka w Wytwórni Filmów Fabularnych i Dokumentalnych.

POKAŻ WIĘCEJ

MNO

Motyl na antenie

Motyl na antenie

Jednoaktówka Vaclava Havla w reżyserii Wandy Laskowskiej. Spektakl z 1968 roku.

Mistrz i Małgorzata

Mistrz i Małgorzata

Spektakl Artura Tyszkiewicza według Michaiła Bułhakowa. Telewizyjna rejestracja przedstawienia Teatru im. Juliusza Osterwy w Lublinie.

Made in Poland

Made in Poland

Autorski spektakl Przemysława Wojcieszka. Dokonana w 2005 roku rejestracja przedstawienia Teatru im. H. Modrzejewskiej w Legnicy.

POKAŻ WIĘCEJ

PRS

Światło w nocy

Światło w nocy

Spektakl zrealizowany przez Krzysztofa Czeczota na podstawie sztuki Macieja Karpińskiego.

Śluby panieńskie, reż. J. Englert

Śluby panieńskie, reż. J. Englert

Jedna z najsłynniejszych komedii Aleksandra Fredry w wersji przygotowanej przez Jana Englerta w Teatrze Narodowym w Warszawie.

Podróż do Wenecji

Podróż do Wenecji

Sztuka norweskiej pisarki Bjorg Vik w reżyserii Janusza Majewskiego. Spektakl z 1996 roku.

POKAŻ WIĘCEJ

TUW

Volpone albo lis

Volpone albo lis

Komedia Bena Jonsona w reżyserii Grzegorza Warchoła. Spektakl z 2006 roku.

Wygnańcy

Wygnańcy

Spektakl oparty na autobiograficznej sztuce Jamesa Joyce'a. Przedstawienie w reżyserii Kazimierza Kutza miało premierę w 1988 roku.

Wierny robot

Wierny robot

Adaptacja fantastyki Stanisława Lema w reżyserii Janusza Majewskiego. Spektakl z 1961 roku.

POKAŻ WIĘCEJ

XYZ

Zakład Doświadczalny Solidarność

Zakład Doświadczalny Solidarność

Sztuka Szymona Bogacza w reżyserii Adama Sajnuka zrealizowana została w ramach projektu Teatroteka w Wytwórni Filmów Dokumentalnych i Fabularnych.

Żyd

Żyd

Sztuka Artura Pałygi w reżyserii Anety Groszyńskiej-Liweń. Spektakl zrealizowany w 2015 roku w ramach projektu Teatroteka w Wytwórni Filmów Fabularnych i Dokumentalnych.

Żegnaj, Judaszu

Żegnaj, Judaszu

Sztuka Ireneusza Iredyńskiego w reżyserii Jolanty Słobodzian. Spektakl z 1980 roku.

POKAŻ WIĘCEJ

123

10 pięter

10 pięter

Sztuka Cezarego Harasimowicza w reżyserii WitoldA Adamka. Spektakl z 2000 roku.

19. południk

19. południk

Autorski spektakl Juliusza Machulskiego z 2003 roku.

51 minut

51 minut

Sztuka Ingmara Villqista w reżyserii Łukasza Barczyka. Spektakl z 2003 roku.

POKAŻ WIĘCEJ